Cudaczki Moje
Ładowanie baterii.

Panowie wczoraj wieczorem mieli chyba jakąc niemą zmowę przeciwko swojej Rodzicielce. Dali mi pożądnie w kość. Starszak jak zawszę to roblem z kolacją, z kąpielą, z zaśnięceim. To pić, to jeść, to siku... Gardło mnie bolało od czytania bajek Brzechwy a oni jak nie spali tak nie spali. Ignasiowi w końću sie przestało podobać więc wyszłam go uśpić z cichą nadzieją że Antoś z pokoju już nie wyjdzie. Myliłam się. Przyszedł - "mamuś pić". Nalał sobie pełen kubeczek wody i co??? Kubeczek z rąk wyleciał. Płakać mi sie chciało. Jeden do przebrania, podłoga do ścierania, a najmłodszy głody. Gdy już w końcu jeden padł, to drugi postanowił powojować i popłakać. W końću 8 tydzień zaczeliśmy a to nic innego jak słynny drugi skok rozwojowy. Poczułąm jego skutki. Dziecie przebrane, najedzone, powinno spać a on obserwował i co jakiś czas marudził... I tak do 1 w nocy. Zasnęłam w sekundę. Na szczęście tylko jedna pobudka w nocy na jedzenie. Wierzyłam że pośpimy jak zwykle do 9 a tu niespodzianka. Znowu Starszak wchodzi do akcji! Ładując się do łóżka o 6 rano. Nigdy nie wstaje o tej godzinie. Ale dzisiaj tak. Jeszcze tliła się we mnie nadzieja że może zaśnie. W ruch jednak poszły kredki i szachy. Czułam się potwornie rano, tak jakbym w ogóle nie spała.

Dobrze że chociaż słonko za oknem świeci. Wyrzuciłam oby dwóch na długi męczący spacer. Maluda ładuje baterie na noc od 11 bez przerwy śpi. Zdesperowana zaprowadziłam starszaka do babci, wróci dopiero wieczorem, uwielbia tam być bo ma się z kim bawić, był więc przeszczęśliwy. Mam nadzieje że jego bateryjki się rozładuja do wieczora. A ja??? Ja mam ochotę też się zdrzemnąć... Ale wypadałoby posprzątać, pracę licencjacką napisać do końca... Moje bateryjki padają... Mężu wracaj już z tej pracy!

Tagi
Brak.
Aktualna ocena:
Twoja ocena została zapisana.
Komentarze
Brak.
Dodaj komentarz
Twój nick:


Twój komentarz:


Podaj sumę dodawania 2+3:


Strona główna Księga gości AntośIgnaś Licznik odwiedzin: 85488